"The Key to a New Home": Part 2 — Somebody Winked (a fairy tale in Polish with translation)
Original
Część 2: Ktoś mrugnął
W sobotę tata mówi: „Chodźmy zobaczyć stare miasto”. Idą pieszo wzdłuż rzeki, przez mosty pełne kłódek. (On Saturday Dad says: "Let's go and see the old town." They walk along the river, over bridges covered in padlocks.) Na rynku stoją kolorowe kamienice, a ludzie piją kawę przy małych stolikach. (In the market square there are colourful old houses, and people are drinking coffee at little tables.)
Nagle Taras zauważa przy ścianie malutką figurkę z brązu. To krasnal: ma czapkę, brodę i trzyma w ręce klucz. (Suddenly Taras notices a tiny bronze figure by a wall. It is a dwarf: he has a cap and a beard, and he is holding a key.) „W tym mieście jest ich kilkaset” — mówi tata, czytając coś w telefonie. — „Ludzie szukają ich jak skarbów”. ("There are hundreds of them in this city," says Dad, reading something on his phone. "People hunt for them like treasure.") Tata idzie kupić wodę, a Taras kuca przy krasnalu, żeby zrobić mu zdjęcie. (Dad goes to buy some water, and Taras crouches down next to the dwarf to take a photo.)
Wtedy krasnal mruga. Raz, a potem drugi raz. (And then the dwarf winks. Once, and then a second time.) „Długo na ciebie czekałem” — mówi cichym, trochę skrzypiącym głosem. — „Nazywam się Kluczyk. Pilnuję kluczy do tego miasta”. ("I've been waiting for you for a long time," he says in a quiet, slightly creaky voice. "My name is Kluczyk. I look after the keys to this city.") Taras rozgląda się. Nikt inny niczego nie zauważa: turyści robią zdjęcia, gołębie spacerują po bruku. (Taras looks around. Nobody else notices a thing: tourists are taking photos, pigeons are strolling over the cobblestones.)
„Mnie słyszą tylko ci, którzy są tu nowi i trochę samotni” — wyjaśnia krasnal. — „Mam dla ciebie propozycję”. ("Only people who are new here and a little lonely can hear me," the dwarf explains. "I have a proposal for you.") „Każdego dnia nauczysz się jednego polskiego słowa i przyjdziesz mi je powiedzieć. Za każde słowo zdradzę ci jeden sekret Wrocławia”. ("Every day you will learn one Polish word and come and tell it to me. For every word I'll tell you one secret of Wrocław.") Taras przypomina sobie zeszyt babci i kiwa głową. „Dom” — mówi niepewnie. (Taras remembers Grandma's notebook and nods. "Dom," he says uncertainly.)
Krasnal uśmiecha się pod brodą. „Dobre słowo na początek. Pierwszy sekret: to miasto kiedyś prawie całe zniknęło, a ludzie zbudowali je od nowa. Ono też wie, jak to jest zaczynać wszystko od początku”. (The dwarf smiles into his beard. "A good word to start with. First secret: this city once almost completely disappeared, and people built it again from scratch. It knows what it's like to start everything all over again too.") Kiedy tata wraca z wodą, krasnal znowu jest tylko zimną figurką z brązu. (When Dad comes back with the water, the dwarf is once again just a cold bronze figure.) Ale Taras jest pewien, że to nie był sen. (But Taras is sure it was not a dream.)
Read without translation
Część 2: Ktoś mrugnął
W sobotę tata mówi: „Chodźmy zobaczyć stare miasto”. Idą pieszo wzdłuż rzeki, przez mosty pełne kłódek. Na rynku stoją kolorowe kamienice, a ludzie piją kawę przy małych stolikach.
Nagle Taras zauważa przy ścianie malutką figurkę z brązu. To krasnal: ma czapkę, brodę i trzyma w ręce klucz. „W tym mieście jest ich kilkaset” — mówi tata, czytając coś w telefonie. — „Ludzie szukają ich jak skarbów”. Tata idzie kupić wodę, a Taras kuca przy krasnalu, żeby zrobić mu zdjęcie.
Wtedy krasnal mruga. Raz, a potem drugi raz. „Długo na ciebie czekałem” — mówi cichym, trochę skrzypiącym głosem. — „Nazywam się Kluczyk. Pilnuję kluczy do tego miasta”. Taras rozgląda się. Nikt inny niczego nie zauważa: turyści robią zdjęcia, gołębie spacerują po bruku.
„Mnie słyszą tylko ci, którzy są tu nowi i trochę samotni” — wyjaśnia krasnal. — „Mam dla ciebie propozycję”. „Każdego dnia nauczysz się jednego polskiego słowa i przyjdziesz mi je powiedzieć. Za każde słowo zdradzę ci jeden sekret Wrocławia”. Taras przypomina sobie zeszyt babci i kiwa głową. „Dom” — mówi niepewnie.
Krasnal uśmiecha się pod brodą. „Dobre słowo na początek. Pierwszy sekret: to miasto kiedyś prawie całe zniknęło, a ludzie zbudowali je od nowa. Ono też wie, jak to jest zaczynać wszystko od początku”. Kiedy tata wraca z wodą, krasnal znowu jest tylko zimną figurką z brązu. Ale Taras jest pewien, że to nie był sen.