«Ключик від нового дому»: частина 1 — Валізи й нове місто (казка польською з перекладом)

Оригінал

Część 1: Walizki i nowe miasto

Taras ma dziesięć lat i do tej pory całe życie mieszkał w jednym mieście. (Тарасові десять років, і досі все життя він прожив в одному місті.) Pewnego wieczoru tata siada przy stole i mówi: „Jedziemy do Polski. Dostałem tam pracę”. (Одного вечора тато сідає за стіл і каже: «Ми їдемо до Польщі. Я отримав там роботу».) Mama uśmiecha się, ale Taras widzi, że trochę się boi. (Мама усміхається, але Тарас бачить, що їй трохи страшно.)

Przez cały tydzień pakują rzeczy do kartonów i walizek. (Цілий тиждень вони пакують речі в коробки й валізи.) Taras może zabrać tylko jeden plecak, więc długo wybiera, co jest najważniejsze. (Тарас може взяти лише один рюкзак, тож довго обирає, що найважливіше.) Wkłada do niego piłkę, ulubioną książkę, latarkę i zdjęcie babci. (Він кладе туди м'яч, улюблену книжку, ліхтарик і фото бабусі.) Babcia zostaje w domu. Na pożegnanie daje mu mały zeszyt i mówi: „Zapisuj tu nowe słowa. Jedno słowo dziennie to już dużo”. (Бабуся залишається вдома. На прощання вона дає йому маленький зошит і каже: «Записуй сюди нові слова. Одне слово на день — це вже багато».)

Podróż autobusem trwa całą noc. Taras patrzy przez okno na ciemne pola i światła małych miasteczek. (Подорож автобусом триває всю ніч. Тарас дивиться у вікно на темні поля й вогні маленьких містечок.) Na granicy wszyscy czekają bardzo długo, a pan obok chrapie tak głośno, że nikt nie może spać. (На кордоні всі дуже довго чекають, а чоловік поруч хропе так голосно, що ніхто не може спати.) Rano autobus wjeżdża do dużego miasta. Kierowca mówi: „Wrocław!” i wszyscy zaczynają szukać swoich bagaży. (Уранці автобус в'їжджає у велике місто. Водій каже: «Вроцлав!», і всі починають шукати свої речі.)

Nowe mieszkanie jest małe, na czwartym piętrze, bez windy. (Нова квартира маленька, на четвертому поверсі, без ліфта.) Z okna widać podwórko, stare drzewo i kościół z wysoką wieżą. (З вікна видно подвір'я, старе дерево й костел із високою вежею.) Taras słyszy, jak sąsiedzi rozmawiają na schodach. Rozumie tylko „dzień dobry” i to, że ktoś się śmieje. (Тарас чує, як сусіди розмовляють на сходах. Він розуміє лише «дзень добри» і те, що хтось сміється.) Wieczorem kładzie się na materacu na podłodze i otwiera zeszyt od babci. (Увечері він лягає на матрац на підлозі й відкриває зошит від бабусі.) Na pierwszej stronie pisze swoje pierwsze polskie słowo: „dom”. Potem długo patrzy na nie i myśli, czy to miejsce kiedyś naprawdę będzie jego domem. (На першій сторінці він пише своє перше польське слово: «dom» (дім). Потім довго дивиться на нього й думає, чи стане це місце колись справді його домом.)


Читати без перекладу

Część 1: Walizki i nowe miasto

Taras ma dziesięć lat i do tej pory całe życie mieszkał w jednym mieście. Pewnego wieczoru tata siada przy stole i mówi: „Jedziemy do Polski. Dostałem tam pracę”. Mama uśmiecha się, ale Taras widzi, że trochę się boi.

Przez cały tydzień pakują rzeczy do kartonów i walizek. Taras może zabrać tylko jeden plecak, więc długo wybiera, co jest najważniejsze. Wkłada do niego piłkę, ulubioną książkę, latarkę i zdjęcie babci. Babcia zostaje w domu. Na pożegnanie daje mu mały zeszyt i mówi: „Zapisuj tu nowe słowa. Jedno słowo dziennie to już dużo”.

Podróż autobusem trwa całą noc. Taras patrzy przez okno na ciemne pola i światła małych miasteczek. Na granicy wszyscy czekają bardzo długo, a pan obok chrapie tak głośno, że nikt nie może spać. Rano autobus wjeżdża do dużego miasta. Kierowca mówi: „Wrocław!” i wszyscy zaczynają szukać swoich bagaży.

Nowe mieszkanie jest małe, na czwartym piętrze, bez windy. Z okna widać podwórko, stare drzewo i kościół z wysoką wieżą. Taras słyszy, jak sąsiedzi rozmawiają na schodach. Rozumie tylko „dzień dobry” i to, że ktoś się śmieje. Wieczorem kładzie się na materacu na podłodze i otwiera zeszyt od babci. Na pierwszej stronie pisze swoje pierwsze polskie słowo: „dom”. Potem długo patrzy na nie i myśli, czy to miejsce kiedyś naprawdę będzie jego domem.