«Ключик від нового дому»: частина 6 — Буря (казка польською з перекладом)

Original

Część 6: Burza

Tata pracuje w magazynie na nocnej zmianie. Wraca rano zmęczony, pije herbatę i od razu zasypia. (Тато працює на складі в нічну зміну. Він повертається вранці втомлений, п'є чай і одразу засинає.) Taras stara się wtedy być bardzo cicho. Gra w piłkę tylko na podwórku, nigdy w mieszkaniu. (Тарас тоді намагається бути дуже тихим. Він грає в м'яч тільки на подвір'ї, ніколи в квартирі.)

Pewnej nocy, kiedy taty nie ma w domu, nad miastem przychodzi wielka burza. (Однієї ночі, коли тата немає вдома, над містом здіймається велика буря.) Wiatr szarpie okna, pioruny błyskają jeden po drugim i nagle w całym bloku gaśnie światło. (Вітер смикає вікна, блискавки спалахують одна за одною, і раптом у всьому будинку гасне світло.) Mama siedzi w kuchni w ciemności. Taras słyszy, że cicho płacze. (Мама сидить на кухні в темряві. Тарас чує, що вона тихо плаче.)

Wyjmuje z plecaka latarkę, tę samą, którą przywiózł z domu, i siada obok niej. (Він дістає з рюкзака ліхтарик — той самий, який привіз із дому, — і сідає поруч із нею.) „Mamo, nauczę cię polskich słów” — mówi. — „Burza. Piorun. Ciemno. Nie bój się”. («Мамо, я навчу тебе польських слів, — каже він. — Burza (буря). Piorun (блискавка). Ciemno (темно). Nie bój się (не бійся)».) Mama się śmieje przez łzy i powtarza za nim, mieszając akcenty. (Мама сміється крізь сльози й повторює за ним, плутаючи наголоси.)

Nagle ktoś puka do drzwi. To sąsiadka z dołu, pani Basia, ze świeczkami w ręku. (Раптом хтось стукає у двері. Це сусідка знизу, пані Бася, зі свічками в руці.) „Słyszałam, że jesteście sami. Mam dużo świeczek i jeszcze więcej herbaty” — mówi. («Я чула, що ви самі. У мене багато свічок і ще більше чаю», — каже вона.) Do rana siedzą razem w kuchni. Taras tłumaczy między mamą a sąsiadką i pierwszy raz czuje, że jego polski jest komuś naprawdę potrzebny. (До ранку вони сидять разом на кухні. Тарас перекладає між мамою та сусідкою і вперше відчуває, що його польська комусь справді потрібна.)

Następnego dnia opowiada wszystko Kluczykowi. Krasnal słucha uważnie i mówi: (Наступного дня він розповідає все Ключикові. Краснал уважно слухає й каже:) „Dziś sekret dla odważnych: w tym mieście dawno temu też była wielka powódź. Woda weszła do domów, a ludzie pomagali sobie nawzajem, nawet jeśli wcześniej się nie znali. Tak to tu działa”. («Сьогодні таємниця для сміливих: у цьому місті колись теж була велика повінь. Вода зайшла в будинки, а люди допомагали одне одному, навіть якщо раніше не були знайомі. Так тут усе й працює».)


Read without translation

Część 6: Burza

Tata pracuje w magazynie na nocnej zmianie. Wraca rano zmęczony, pije herbatę i od razu zasypia. Taras stara się wtedy być bardzo cicho. Gra w piłkę tylko na podwórku, nigdy w mieszkaniu.

Pewnej nocy, kiedy taty nie ma w domu, nad miastem przychodzi wielka burza. Wiatr szarpie okna, pioruny błyskają jeden po drugim i nagle w całym bloku gaśnie światło. Mama siedzi w kuchni w ciemności. Taras słyszy, że cicho płacze.

Wyjmuje z plecaka latarkę, tę samą, którą przywiózł z domu, i siada obok niej. „Mamo, nauczę cię polskich słów” — mówi. — „Burza. Piorun. Ciemno. Nie bój się”. Mama się śmieje przez łzy i powtarza za nim, mieszając akcenty.

Nagle ktoś puka do drzwi. To sąsiadka z dołu, pani Basia, ze świeczkami w ręku. „Słyszałam, że jesteście sami. Mam dużo świeczek i jeszcze więcej herbaty” — mówi. Do rana siedzą razem w kuchni. Taras tłumaczy między mamą a sąsiadką i pierwszy raz czuje, że jego polski jest komuś naprawdę potrzebny.

Następnego dnia opowiada wszystko Kluczykowi. Krasnal słucha uważnie i mówi: „Dziś sekret dla odważnych: w tym mieście dawno temu też była wielka powódź. Woda weszła do domów, a ludzie pomagali sobie nawzajem, nawet jeśli wcześniej się nie znali. Tak to tu działa”.