«Ключик від нового дому»: частина 3 — Хліб чи булочка? (казка польською з перекладом)

Oryginał

Część 3: Chleb czy bułka?

W poniedziałek mama daje Tarasowi dziesięć złotych i mówi: „Idź sam do piekarni na rogu. Dasz radę”. (У понеділок мама дає Тарасові десять злотих і каже: «Сходи сам до пекарні на розі. Ти впораєшся».) Taras ćwiczy całą drogę po schodach: „Poproszę chleb. Poproszę chleb”. (Тарас тренується всю дорогу сходами: «Попрошу хліб. Попрошу хліб».)

W piekarni pachnie ciepłym ciastem. Za ladą stoi starsza pani w białym fartuchu. (У пекарні пахне теплим тістом. За прилавком стоїть літня жінка в білому фартуху.) „Dzień dobry, słucham?” — pyta. Taras otwiera usta i nagle zapomina wszystkie słowa. («Добрий день, слухаю?» — питає вона. Тарас відкриває рота й раптом забуває всі слова.) Pokazuje palcem na półkę i mówi: „To… proszę”. (Він показує пальцем на полицю й каже: «Це… будь ласка».)

Pani podaje mu małą, okrągłą bułkę. Taras kręci głową: „Nie, nie. Duży!” (Жінка подає йому маленьку круглу булочку. Тарас хитає головою: «Ні, ні. Великий!») „Aha, chleb!” — śmieje się pani. — „Bułka jest mała, chleb jest duży. Chleb, bułka. Powtórz”. («А, хліб! — сміється жінка. — Булочка маленька, хліб великий. Хліб, булочка. Повтори».) Taras powtarza i pani klaszcze w dłonie, jakby wygrał jakiś konkurs. (Тарас повторює, і жінка плескає в долоні, ніби він виграв якийсь конкурс.)

Na koniec daje mu chleb, resztę i jeszcze jedną bułkę w prezencie. „Dla odważnego klienta” — mówi. (Наприкінці вона дає йому хліб, решту й ще одну булочку в подарунок. «Для сміливого покупця», — каже вона.) Taras wraca do domu dumny jak król. W zeszycie zapisuje dwa słowa: „chleb” i „bułka”. (Тарас повертається додому гордий, як король. У зошиті записує два слова: «chleb» і «bułka».)

Po południu biegnie na rynek. Kluczyk siedzi na swoim miejscu i udaje, że jest zwykłą figurką. (Після обіду він біжить на ринкову площу. Ключик сидить на своєму місці й удає, що він звичайна фігурка.) „Chleb i bułka” — szepcze Taras. — „Dwa słowa, więc należą mi się dwa sekrety”. («Chleb і bułka, — шепоче Тарас. — Два слова, значить, мені належать дві таємниці».) Krasnal chichocze. „Sprytny jesteś. Sekret pierwszy: w tym mieście można zgubić się na wyspach, bo jest ich tu kilkanaście. Sekret drugi: pani z piekarni ma na imię Halina i daje bułkę każdemu, kto się stara”. (Краснал хихикає. «Хитрий ти. Таємниця перша: у цьому місті можна заблукати на островах, бо їх тут більше десяти. Таємниця друга: жінку з пекарні звуть Галина, і вона дає булочку кожному, хто старається».)


Czytaj bez tłumaczenia

Część 3: Chleb czy bułka?

W poniedziałek mama daje Tarasowi dziesięć złotych i mówi: „Idź sam do piekarni na rogu. Dasz radę”. Taras ćwiczy całą drogę po schodach: „Poproszę chleb. Poproszę chleb”.

W piekarni pachnie ciepłym ciastem. Za ladą stoi starsza pani w białym fartuchu. „Dzień dobry, słucham?” — pyta. Taras otwiera usta i nagle zapomina wszystkie słowa. Pokazuje palcem na półkę i mówi: „To… proszę”.

Pani podaje mu małą, okrągłą bułkę. Taras kręci głową: „Nie, nie. Duży!” „Aha, chleb!” — śmieje się pani. — „Bułka jest mała, chleb jest duży. Chleb, bułka. Powtórz”. Taras powtarza i pani klaszcze w dłonie, jakby wygrał jakiś konkurs.

Na koniec daje mu chleb, resztę i jeszcze jedną bułkę w prezencie. „Dla odważnego klienta” — mówi. Taras wraca do domu dumny jak król. W zeszycie zapisuje dwa słowa: „chleb” i „bułka”.

Po południu biegnie na rynek. Kluczyk siedzi na swoim miejscu i udaje, że jest zwykłą figurką. „Chleb i bułka” — szepcze Taras. — „Dwa słowa, więc należą mi się dwa sekrety”. Krasnal chichocze. „Sprytny jesteś. Sekret pierwszy: w tym mieście można zgubić się na wyspach, bo jest ich tu kilkanaście. Sekret drugi: pani z piekarni ma na imię Halina i daje bułkę każdemu, kto się stara”.